Paintballowy łuk bloczkowy

Jakiś czas temu otrzymaliśmy paczkę od kuriera. Oczywiście nic nie ma za darmo, trzeba płacić. W środku specjalna przystawka do łuku bloczkowego. Półtorej godziny rozkminki jak go poskładać, instrukcja okazała się przydatna w 50%. Zabieramy kulki i spust do łuku. Wypad na strzelnice, przecież daleko nie mamy.

Zaczynamy. Każdy oddaje po 15 strzałów, dokładnie tyle mieści się w magazynku wliczając jedno przeładowanie. W między czasie chronujemy, wychodzi w granicach 215fps. Zasięg skuteczny obecnie to jakieś 25-30m. Tor lotu kulki, każdorazowo, bardzo zadowalający. Żadna przy końcowej fazie lotu nie zboczyła z toru, co często można spotkać strzelając z markerów (wliczając highend-y typu Bob Long czy Matrix).

Podsumowanie: bardzo prosta technologia… w połączeniu z dwoma dyscyplinami (paintball i łucznictwo) daje niesamowite wrażenie… bajeru. Na paintball można wybrać się tylko jeśli przeciwnik będzie też miał przystawkę. Dla łucznika doskonały sposób (i prawdopodobnie tańszy) na ćwiczenie w prawie dowolnym, bezpiecznym miejscu. Zabawa jedyna w swoim rodzaju, praktycznie w naszej krainie nie występująca.

Na zachętę możecie zapoznać się z tym filmikiem, natomiast tutaj galeria.

Brak komentarzy

dodaj komentarz »

Dodaj komentarz

  • Wymagany
  • Wymagany