Mikołaj dawno za nami… czas skompletować dla Was listę wymarzonych prezentów na nadchodzące święta. Postanowiliśmy wytypować trzy naszym zdaniem najfajniejsze prezenty dla początkującego maniaka sportów ekstremalnych. Oto prawdziwe „męskie zabawki”:

Szkolenie AFF (Accelerated Free Fall) – przyśpieszony kurs swobodnego spadania, który po zdaniu egzaminu uprawnia do wykonywania samodzielnych skoków z 4000 metrów. Już w pierwszym skoku uczeń jest rzucany na głęboką wodę… znaczy powietrze. Kolejne skoki odbywają się w asyście instruktora i polegają na nauce różnych „akrobacji”. Cena od 4.500zł do 6.000zł.

CAN-AM Outlander 800 lub CAN-AM Renegade 800 – w zależności od upodobań, czystej krwii quad przeprawowy albo sportowy pożeracz szos. Obydwa quady wyposażone w napęd na cztery koła, seryjnie montowaną wyciągarkę (w Outlanderze) oraz silnik o pojemności ZALEDWIE 800cm3, który jednak w zupełności wystarczy na przejechanie błota po pas. Cena około 45.000zł + koszty codziennych odwiedzin w myjni.

Bob Long Marq Ripper – najnowszy limitowany model markera paintballowego firmy Bob Long. Niesamowicie celny, szybki, wydajny. Nie wymaga praktycznie obsługi poza przesmarowaniem. Do kompletu potrzebna będzie dobra elektro-spłuczka (DYE Rotor), butla kevlarowa (polskiej firmy STAKO) oraz maska firmy SLY (do lansu). Cena zestawu to ponad 6.000zł, ale widok przeciwnika zamalowanego od stóp do głów – bezcenny!

A Waszym zdaniem, co powinno znaleźć się na tej liście?